Kamień w Budziejewku
W połowie XIX wieku, kiedy to jeszcze nie chroniono przyrody, nasi przodkowie opieką otaczali kamienie. Na życzenie wieśniaków z Budziejewka, nieopodal Węgrowca, już w 1840 roku w Księgach Wieczystych zapisano "ochronę kamienia po wsze czasy". Chodziło o granitowy głaz narzutowy, drugi pod względem wielkości w Wielkopolsce, zwany Kamieniem świętego Wojciecha. Jego obwód liczy 20,5 metra, a wysokość zaledwie 1,3 metra, gdyż duża jego część znajduje się pod ziemią. Podobno, to dzięki świętemu Wojciechowi, głaz ten tak mocno i głęboko utkwił w ziemi. Według legendy, przed wyprawą do Prusów biskup wygłosił swe ostatnie kazanie, stojąc na kamieniu jak na ambonie. Po jego męczeńskiej śmierci, chciano kamień przewieźć do Gniezna, jednak nie można było go ruszyć. Uznano to za znak, że ma tam pozostać. Potem,, wytrysnęło, spod niego, cudowne źródełko, które leczyło niewidomych. Podobno, znikło ono, kiedy jakiś niedowiarek przemył wodą oczy swojego ślepego konia.
Cuda natury polskiej .